Palenie - przystanek

Oglądasz wersję archiwalną tematu "Palenie - przystanek" z forum pl.regionalne.trojmiasto



goscioo - 9 Sie 2006, 17:52
OD razu sie przyznaje ze nie jestem na bierzaco tutaj na grupie z racji
tej ze ostatnio nawet nie mam czasu zeby sie wyspac. Takze jezeli temat
juz byl i padla odpowiedz to prosze o wyrozumialosc i w miare mozliwosci
powtorzenie tej odpowiedzi :D Wielkie dzieki

A pytanie jest takie. Wiadomo nie mozna juz palic na przystanku i w
obrebie tam ilus kilometrow wokol. OK. Ale co sie dzieje gdy np. przejde
z fajka przez przystanek bo ide np. dalej. Czy musze omijac przystanek??
Co jezeli nie ma jak ominac?? Czy musze spalic zeby przejsc?? no
straszna glupota ale mialem tak wczoraj i szedl patrol i sie
zestresowalem jak zareaguja. Druga sprawa jezeli juz kaza palic daleko
od przystanku a wiadomo ze smietnika tam nie znajdziemy. No i co??
Rzucisz dostaniesz za zasmiecanie. Pojdziesz do kibla na przystanek -
dostaniesz za palenie w strefie zakazanej. Wiec co teraz??

Jakie rady oprocz tej zeby rzucic palenie :)

pozdrawiam




Kkk - 9 Sie 2006, 18:13
palić w domu :) i nie palić w mieście :)


remek_GDA - 9 Sie 2006, 18:51

A pytanie jest takie.



[CIACH]

no przejsc przez przystanek mozesz mysle.. fajka w dol, nie zaciagaj jej w
tym obrebie i mysle ze bedzie spoko.. w razie czego jakos sie wytlumaczysz
mysle..

Druga sprawa



[CIACH]

zgas o kraweznik a kipa idz wyzuc do smietnika

pozdr
r.



Mikolaj - 10 Sie 2006, 00:34

OD razu sie przyznaje ze nie jestem na bierzaco tutaj na grupie z racji  
tej ze ostatnio nawet nie mam czasu zeby sie wyspac. Takze jezeli temat  
juz byl i padla odpowiedz to prosze o wyrozumialosc i w miare mozliwosci  
powtorzenie tej odpowiedzi :D Wielkie dzieki



Można wprowadzić zakaz śmierdzenia w autobusie (czosnkiem , alkoholem),
zakaz głośniego mlaskania i rzucia gumy, zakaz cmokania dziurawymi zębami,
zakaz gadania bzdur na głos. Wymienione sytuacje mogą być szkodliwe dla  
zdrowia
innych pasażerów.




Paweł B. - 10 Sie 2006, 02:13

Można wprowadzić zakaz śmierdzenia w autobusie (czosnkiem , alkoholem),
zakaz głośniego mlaskania i rzucia gumy, zakaz cmokania dziurawymi zębami,
zakaz gadania bzdur na głos. Wymienione sytuacje mogą być szkodliwe dla
zdrowia
innych pasażerów.



Chcesz się truć, to truj siebie. I nie pie**ol głupot.



Mikolaj - 10 Sie 2006, 02:46


| Można wprowadzić zakaz śmierdzenia w autobusie (czosnkiem , alkoholem),
| zakaz głośniego mlaskania i rzucia gumy, zakaz cmokania dziurawymi  
| zębami,
| zakaz gadania bzdur na głos. Wymienione sytuacje mogą być szkodliwe dla  
| zdrowia
| innych pasażerów.

Chcesz się truć, to truj siebie. I nie pie**ol głupot.



Mógłbyś dokładniej powiedzieć o co ci chodzi. Zakaz palenia na przystanku  
uważam za jak najbardziej słuszny.
W jaki sposób magiczny zrozumiałeś inaczej? Poza tym to miała być dowcipna  
uwaga ale widocznie

Odpowiedziałeś po chamsku a to świadczy wyłącznie o twoim poziomie.
Cieszę się w sumie z tego bo już wiemy z kim mamy do czynienia.



CodeBoy - 10 Sie 2006, 03:00

OD razu sie przyznaje ze nie jestem na bierzaco tutaj na grupie z racji  
tej ze ostatnio nawet nie mam czasu zeby sie wyspac. Takze jezeli temat  
juz byl i padla odpowiedz to prosze o wyrozumialosc i w miare mozliwosci  
powtorzenie tej odpowiedzi :D Wielkie dzieki

A pytanie jest takie. Wiadomo nie mozna juz palic na przystanku i w  
obrebie tam ilus kilometrow wokol. OK. Ale co sie dzieje gdy np. przejde  
z fajka przez przystanek bo ide np. dalej. Czy musze omijac przystanek??  
Co jezeli nie ma jak ominac?? Czy musze spalic zeby przejsc?? no  
straszna glupota ale mialem tak wczoraj i szedl patrol i sie  
zestresowalem jak zareaguja. Druga sprawa jezeli juz kaza palic daleko  
od przystanku a wiadomo ze smietnika tam nie znajdziemy. No i co??  
Rzucisz dostaniesz za zasmiecanie. Pojdziesz do kibla na przystanek -  
dostaniesz za palenie w strefie zakazanej. Wiec co teraz??

Jakie rady oprocz tej zeby rzucic palenie :)

pozdrawiam



Dzis sobie szedlem w Gdanku przez tunel na dworcu PKP tez jest zakaz, ale  
szla baba kopcila jak lokomotywa chyba najgorsze badziewie z mozliwych,  
moj ojciec kopci jakies tanie badziewie , ale to to juz wogole masakra.  
Jak zwrocilem jej uwage to sie usmiechnela i poszla dalej.
Przystanek to mniej szkodzi wystarczy te 2 - 3 m zeby nie utrudniac zycia  
innym, ale tunele czy inne zamkniete pomieszczenia to mandaty powinny byc  
ostre.

Troche inny temat znajomy przekroczyl w Norwegi predkosc o 10km dostal  
mandat na bagatela 1000 euro :)
dobrze ze nie jechal w Finlandi :) tam predkosc razy tysiac euro :)



Łukasz 'LCF' Jagiełło - 10 Sie 2006, 03:35
Bo zupa była za słona więc, Mikolaj nasmarował/a:

Można wprowadzić zakaz śmierdzenia w autobusie (czosnkiem , alkoholem),
zakaz głośniego mlaskania i rzucia gumy, zakaz cmokania dziurawymi zębami,
zakaz gadania bzdur na głos. Wymienione sytuacje mogą być szkodliwe dla  
zdrowia innych pasażerów.



Tyle że bierne palenie zabija i chyba nie masz co do tego wątpliwości :-P



Paweł B. - 10 Sie 2006, 03:45

Mógłbyś dokładniej powiedzieć o co ci chodzi. Zakaz palenia na
przystanku uważam za jak najbardziej słuszny.
W jaki sposób magiczny zrozumiałeś inaczej? Poza tym to miała być
dowcipna uwaga ale widocznie

Odpowiedziałeś po chamsku a to świadczy wyłącznie o twoim poziomie.
Cieszę się w sumie z tego bo już wiemy z kim mamy do czynienia.



Odpowiedziałeś w sposób z którego wynika, że dla Ciebie zakaz palenia
jest absurdem. I z tego co widzę, nie jestem jedynym który to tak
zinterpretował.
Może przeczytaj jeszcze raz swojego posta, może czegoś tam zabrakło. Nie
wiem.
Też nie cierpię palaczy. Poniosło mnie - sorry.



goscioo - 10 Sie 2006, 04:53
 Dzis sobie szedlem w Gdanku przez tunel na dworcu PKP tez jest zakaz,

Tunel to inna sprawa i nie powinno to podlegac dyskusji. W tunelu sie
nie pali i juz!!!!



Mikolaj - 10 Sie 2006, 05:09

Tyle że bierne palenie zabija i chyba nie masz co do tego wątpliwości :-P



Zgadza się. Dodam tylko, że:
słuchanie przekupek w autobusie może spowodować ciężkie powikłania na tle  
nerwowym :)
(stan emocjonalny ma kluczowe znaczenie dla zdrowia człowieka).
Zwłaszcza jak żują przy tym gumę bo jadły wcześniej czosnek :)co może  
zabić astmatyka.



Mikolaj - 10 Sie 2006, 05:15


| Mógłbyś dokładniej powiedzieć o co ci chodzi. Zakaz palenia na  
| przystanku uważam za jak najbardziej słuszny.
| W jaki sposób magiczny zrozumiałeś inaczej? Poza tym to miała być  
| dowcipna uwaga ale widocznie

|  Odpowiedziałeś po chamsku a to świadczy wyłącznie o twoim poziomie.
| Cieszę się w sumie z tego bo już wiemy z kim mamy do czynienia.

Odpowiedziałeś w sposób z którego wynika, że dla Ciebie zakaz palenia  
jest absurdem. I z tego co widzę, nie jestem jedynym który to tak  
zinterpretował.
Może przeczytaj jeszcze raz swojego posta, może czegoś tam zabrakło. Nie  
wiem.
Też nie cierpię palaczy. Poniosło mnie - sorry.



W porządku, zapominamy o nieporozumieniu.
Ogólnie widzę to tak: smród, nerwy, zdrowie.
Nie tylko papierosy mają z tym związek. Lekceważy się
wpływ zdenerwowania na zdrowie. Co z tego, że człowiek fizycznie działa  
poprawnie
a psychicznie wogóle. Trzeba dbać o higienę psychiczną (komunikacja  
miejska temu nie sprzyja).



Paweł B. - 10 Sie 2006, 05:44

W porządku, zapominamy o nieporozumieniu.
Ogólnie widzę to tak: smród, nerwy, zdrowie.
Nie tylko papierosy mają z tym związek. Lekceważy się
wpływ zdenerwowania na zdrowie. Co z tego, że człowiek fizycznie działa
poprawnie
a psychicznie wogóle. Trzeba dbać o higienę psychiczną (komunikacja
miejska temu nie sprzyja).



Aż tak przejmujesz się mlaskanie, i innymi przejawami chamstwa? Hmmm, no
zwraca to uwagę, ale nie ma co się denerwować na zapas. No chyba że te
działania odbijają się bezpośrednio na Twojej osobie.
Kiedyś gdzieś juz była kłótnia na temat spoconych ludzi w autobusach.
Czasem trzeba pamiętać, że niektórzy pracują fizycznie, nie mają
możliwości umycia się w zakładzie pracy. Ale fakt pewnie jest taki, że
większości po prostu nie chce się myć... :(
Może potrzeba czasu i to się zmieni...



nijou - 10 Sie 2006, 06:03

zgas o kraweznik a kipa idz wyzuc do smietnika



Dlaczego miałby żuć kipy w śmietniku? ;-)

nijou



Mikolaj - 10 Sie 2006, 06:13

Aż tak przejmujesz się mlaskanie, i innymi przejawami chamstwa? Hmmm, no  
zwraca to uwagę, ale nie ma co się denerwować na zapas. No chyba że te  
działania odbijają się bezpośrednio na Twojej osobie.
Kiedyś gdzieś juz była kłótnia na temat spoconych ludzi w autobusach.  
Czasem trzeba pamiętać, że niektórzy pracują fizycznie, nie mają  
możliwości umycia się w zakładzie pracy. Ale fakt pewnie jest taki, że  
większości po prostu nie chce się myć... :(
Może potrzeba czasu i to się zmieni...



Zgadza się, aż tak strasznie nie jest, ale gdy nastąpi kumulacja
różnych zachowań i jeszcze ma się gorszy dzień to jest ciężko.
Np. wracasz głodny z pracy a ktoś rozsiada się za tobą
i sobie gorący posiłek z jakiegoś McD otwiera. Dla mnie to jest kategoria  
'extreme'.



goscioo - 10 Sie 2006, 06:15


| zgas o kraweznik a kipa idz wyzuc do smietnika

Dlaczego miałby żuć kipy w śmietniku? ;-)

nijou



  żuc mozna tyton ale kipy?? :D



aries.mehehe - 10 Sie 2006, 11:03

OD razu sie przyznaje ze nie jestem na bierzaco tutaj na grupie z racji
tej ze ostatnio nawet nie mam czasu zeby sie wyspac. Takze jezeli temat
juz byl i padla odpowiedz to prosze o wyrozumialosc i w miare mozliwosci
powtorzenie tej odpowiedzi :D Wielkie dzieki

A pytanie jest takie. Wiadomo nie mozna juz palic na przystanku i w
obrebie tam ilus kilometrow wokol. OK. Ale co sie dzieje gdy np. przejde
z fajka przez przystanek bo ide np. dalej. Czy musze omijac przystanek??
Co jezeli nie ma jak ominac?? Czy musze spalic zeby przejsc?? no
straszna glupota ale mialem tak wczoraj i szedl patrol i sie
zestresowalem jak zareaguja. Druga sprawa jezeli juz kaza palic daleko
od przystanku a wiadomo ze smietnika tam nie znajdziemy. No i co??
Rzucisz dostaniesz za zasmiecanie. Pojdziesz do kibla na przystanek -
dostaniesz za palenie w strefie zakazanej. Wiec co teraz??



Mnie palacze wkurzają na maksa, ale to, że ktoś przejdzie przez
przystanek, bo akurat idzie (i tego kipa chwilę potrzyma w ręku bez
zaciągania się) czy to, że ktoś podejdzie i zgasi na przystanku jest do
zaakceptowania... Chodzi tylko o to, żeby nie stać i nie kopcić,
zwłaszcza pod wiatą, jak deszcz pada...

Znam palaczy, którzy bez zakazów i nakazów wpadają na pomysł, że skoro
palą to się oddalają, albo idą tak, żeby wiatr nie wiał na
współtowarzyszy wędrówki... Jak już musicie palić, to róbcie to z
kulturą. Chyba nikt normalny Was nie zje, jak będziecie palić obok
przystanku a podejdziecie tylko, żeby zgasić.



Sebol - 10 Sie 2006, 12:01

Dlaczego miałby żuć kipy w śmietniku? ;-)



Mega ROTFL :-D



remek_GDA - 10 Sie 2006, 13:37

Dlaczego miałby żuć kipy w śmietniku? ;-)



OHH..! :P

oczywiscie wyRZuc kipa :P

pozdr
r.



GLaF - 10 Sie 2006, 15:53

A pytanie jest takie. Wiadomo nie mozna juz palic na przystanku i w
obrebie tam ilus kilometrow wokol. OK. Ale co sie dzieje gdy np. przejde
z fajka przez przystanek bo ide np. dalej. Czy musze omijac przystanek??
Co jezeli nie ma jak ominac?? Czy musze spalic zeby przejsc?? no
straszna glupota ale mialem tak wczoraj i szedl patrol i sie
zestresowalem jak zareaguja. Druga sprawa jezeli juz kaza palic daleko
od przystanku a wiadomo ze smietnika tam nie znajdziemy. No i co??
Rzucisz dostaniesz za zasmiecanie. Pojdziesz do kibla na przystanek -
dostaniesz za palenie w strefie zakazanej. Wiec co teraz??

Jakie rady oprocz tej zeby rzucic palenie :)



Chcesz przejść przez przestanek - gasisz papierosa. Co mnie obchodzi, że
chcesz sobie palić? Ja mam prawo oddychać powietrzem, a nie truć się dymem.
Nie masz co zrobić z petem? Noś przy sobie np. papierośnicę, w której
będziesz mógł go zgasić i przechować.
A ten zakaz palenia jest bardzo potrzebny i mam nadzieję, że będzie stanowczo
egzekwowany.



goscioo - 10 Sie 2006, 20:01

  Chcesz przejść przez przestanek - gasisz papierosa. Co mnie
obchodzi, że

chcesz sobie palić? Ja mam prawo oddychać powietrzem, a nie truć się dymem.
Nie masz co zrobić z petem? Noś przy sobie np. papierośnicę, w której
będziesz mógł go zgasić i przechować.
A ten zakaz palenia jest bardzo potrzebny i mam nadzieję, że będzie stanowczo
egzekwowany.



Ja nie twierdze ze jest zly. Wrecz przeciwnie juz pisalem ze popieram
takie dzialania. Chociaz mi osobiscie nie byl potrzebny ten zakaz bo i
tak nigdy nie palilem na przystankach.

 Ja mam prawo oddychać powietrzem

A ja mam prawo zapalic na ulicy. I wcale nie musze nikomu przeszkadzac i
dmuchac mu w twarz, nawet nie mam zamiaru tego robic dlatego jak juz
kopce to staram sie odejsc gdzies dalej. Takze spokojna glowa. Jak
kiedys ktos bedzie Cie wkurzac na przystanku z petem to na pewno to nie
bede ja :D



ant - 11 Sie 2006, 03:01

Jakie rady oprocz tej zeby rzucic palenie :)



- to jedyna sensowna...



Madzik - 11 Sie 2006, 03:41

 Chcesz przejść przez przestanek - gasisz papierosa. Co mnie obchodzi,
że
| chcesz sobie palić? Ja mam prawo oddychać powietrzem, a nie truć się
| dymem.



Pomijając fakt dymu z papierosów, powietrze w 3mieście pozostawia wiele do
życzenia . Mamy większy syf niż na Śląsku !!

Magda



PaPi - 11 Sie 2006, 05:06

Pomijając fakt dymu z papierosów, powietrze w 3mieście pozostawia wiele do
życzenia . Mamy większy syf niż na Śląsku !!



Masz jakies dane porownawcze ?

PaPi



_Arek_ - 11 Sie 2006, 05:16

Pomijając fakt dymu z papierosów, powietrze w 3mieście pozostawia wiele do
życzenia . Mamy większy syf niż na Śląsku !!

Magda



To prawda, zachorowalność na raka w trójmieście jest największa w Polsce.
Stanie na przystankach niestety jest równoznaczne z wdychaniem spalin i nie
da się
tego zakazać  :-/
Szkodliwość spalin powinna być wszystkim znana
http://sciaga.az.pl/wyst.php?id=123
http://www.zdrowieiuroda.polsat.com.pl/index.php?aid=25795&_tc=67B7A7...
http://www.wypadek.pl/bibl/czasopisma/bezp_pracy/artykuly/2001_09_2/2...

Jaki jest w związku z tym sens zakazu palenia na przystankach ???
Chyba tylko czysto estetyczny...



aries.mehehe - 11 Sie 2006, 07:39

Jaki jest w związku z tym sens zakazu palenia na przystankach ???
Chyba tylko czysto estetyczny...



No tak... wypowiedź typowego palacza, który za wszelką cenę stara się
udowodnić, że jego palenie nikomu dookoła nie szkodzi... Różnica jest
taka, że spaliny wdychamy wszyscy, a co do papierosów, to pozwól że sam
wybiorę czy chcę palić, czy nie...



Madzik - 11 Sie 2006, 07:52

| Jaki jest w związku z tym sens zakazu palenia na przystankach ???
| Chyba tylko czysto estetyczny...

No tak... wypowiedź typowego palacza, który za wszelką cenę stara się
udowodnić, że jego palenie nikomu dookoła nie szkodzi... Różnica jest
taka, że spaliny wdychamy wszyscy, a co do papierosów, to pozwól że sam
wybiorę czy chcę palić, czy nie...



Nie sądzę żeby powyższa wypowiedź miała na celu udowodnienie braku
szkodliwości palenia .
Jestem paląca, ale nigdy nie palę pod wiatą, wkurzają mnie zbyt zadymione
pomieszczenia bez klimatyzacji, nie wyobrazam sobie kopcenia komuś w nos
przy jedzeniu, ani w druga stronę . Wolałabym wybierać również czy mam
ochotę wdychac spaliny czy nie . I dla mnie zakaz palenia na przystanku w
obrębie 10-15 metrów jest totalną bzdurą .

Magda



_Arek_ - 11 Sie 2006, 08:24

No tak... wypowiedź typowego palacza, który za wszelką cenę stara się
udowodnić, że jego palenie nikomu dookoła nie szkodzi... Różnica jest
taka, że spaliny wdychamy wszyscy, a co do papierosów, to pozwól że sam
wybiorę czy chcę palić, czy nie...



Oczywiście palę papierosy.
Nigdy nie twierdziłem, że palenie nie szkodzi biernym palaczom.
Jeżeli będę palił w ponieszczeniu z innymi, albo bezpośrednio dmuchał
komuś w twarz dymem to oczywiście, że szkodzi.
Nikt mi nie wmówi jednak, że paląc na dworzu wszyscy w promieniu 10 m
ode mnie są biernymi palaczami !!!



Łukasz 'LCF' Jagiełło - 11 Sie 2006, 08:26
Bo zupa była za słona więc, _Arek_ nasmarował/a:

Oczywiście palę papierosy.
Nigdy nie twierdziłem, że palenie nie szkodzi biernym palaczom.
Jeżeli będę palił w ponieszczeniu z innymi, albo bezpośrednio dmuchał
komuś w twarz dymem to oczywiście, że szkodzi.
Nikt mi nie wmówi jednak, że paląc na dworzu wszyscy w promieniu 10 m
ode mnie są biernymi palaczami !!!



Najwidoczniej, twoja wyobraźnia na temat dyfuzji gazów jest zbyt mała.



aries.mehehe - 11 Sie 2006, 09:16

Bo zupa była za słona więc, _Arek_ nasmarował/a:
| Oczywiście palę papierosy.
| Nigdy nie twierdziłem, że palenie nie szkodzi biernym palaczom.
| Jeżeli będę palił w ponieszczeniu z innymi, albo bezpośrednio dmuchał
| komuś w twarz dymem to oczywiście, że szkodzi.
| Nikt mi nie wmówi jednak, że paląc na dworzu wszyscy w promieniu 10 m
| ode mnie są biernymi palaczami !!!

Najwidoczniej, twoja wyobraźnia na temat dyfuzji gazów jest zbyt mała.



Dokładnie... Poza tym jako palacz, zapewne nie czuje tego smrodu, jakim
przesiąkają ludziom ubrania... Palisz -rób to tak, żeby niepalącym życia
to nie utrudniało. Niestety większość palaczy "wie lepiej" i w dupie
mają to, że pada deszcz -oni muszą zakopcić pod wiatą... Moim zdaniem
ten zakaz jest dobry -chcecie palić, palcie poza przystankiem... (aż
taki problem?).



_Arek_ - 11 Sie 2006, 09:17

Najwidoczniej, twoja wyobraźnia na temat dyfuzji gazów jest zbyt mała.



ROTFL
:::::::
 ::::
  ::
:-b

Chyba gdzieś to dopiero przeczytałeś....

Podaj mi w takim razie jakie jest stężenie dymu z papierosa
który rozejdzie się w promieniu 10m.
Weź pod uwagę również warunki atmosferyczne itp.

ROTFL
:::::::
 ::::
  ::
:-b



_Arek_ - 11 Sie 2006, 09:23

Dokładnie... Poza tym jako palacz, zapewne nie czuje tego smrodu, jakim
przesiąkają ludziom ubrania... Palisz -rób to tak, żeby niepalącym życia
to nie utrudniało. Niestety większość palaczy "wie lepiej" i w dupie mają
to, że pada deszcz -oni muszą zakopcić pod wiatą... Moim zdaniem ten zakaz
jest dobry -chcecie palić, palcie poza przystankiem... (aż taki problem?).



Nigdy nie twierdziłem, że powinno się palić pod wiatą.
Powinien być kategoryczny zakaz.
Jeżeli chcę zapalić sobie papierosa i akurat czekam na środek lokomocji
to dlaczego miałbym tego nie zrobić...
Idę sobie w "bezludne" miejsce na przystanku i palę.
Jeżeli przystanek jest zatłoczony to poprostu nie palę.



gravide - 11 Sie 2006, 09:29

Niestety większość palaczy "wie lepiej" i w dupie
mają to, że pada deszcz -oni muszą zakopcić pod wiatą...



A KTO MÓWI  o paleniu pod wiatą?
Bo zdaje się jest mowa o przejsciu OBOK przystanku
w przypadku gdy strefa 15 metrów nie może być zachowana
że względu na wąski chodnik,  whatever...

Zeby nie było. Jestem niepalący.
grav



VigoX - 11 Sie 2006, 09:33

|
| Dokładnie... Poza tym jako palacz, zapewne nie czuje tego smrodu, jakim
| przesiąkają ludziom ubrania... Palisz -rób to tak, żeby niepalącym życia
| to nie utrudniało. Niestety większość palaczy "wie lepiej" i w dupie
mają
| to, że pada deszcz -oni muszą zakopcić pod wiatą... Moim zdaniem ten
zakaz
| jest dobry -chcecie palić, palcie poza przystankiem... (aż taki
problem?).

Najbardziej wqrzaja mnie ludzie ktorzy pala w miejscach gdzie sie je
(restauracje, jakies kebaby)
Nie moge pojac jak mozna w takim duszacym popielniczym syfie dymu
papierosowego cokolwiek pic lub smakowac. Nie wspomne o calkowitym
zniesmaczeniu jedzenia tym ktorzy nie pala.
Palacze w duzej wiekszosci (nie wszyscy zatem) sa calkowitymi ignorantami i
egoistami jesli chodzi o swoj nałóg. Maja gdzies otoczenie. Dlatego niestety
tzreba z nimi walczyc przepisami, zakazami i sankcjami.
A to przeciez tylko o osobista kulture chodzi....

Vx



KA - 11 Sie 2006, 09:43

|
| Dokładnie... Poza tym jako palacz, zapewne nie czuje tego smrodu, jakim
| przesiąkają ludziom ubrania... Palisz -rób to tak, żeby niepalącym życia
| to nie utrudniało. Niestety większość palaczy "wie lepiej" i w dupie
mają
| to, że pada deszcz -oni muszą zakopcić pod wiatą... Moim zdaniem ten
zakaz
| jest dobry -chcecie palić, palcie poza przystankiem... (aż taki
problem?).

Najbardziej wqrzaja mnie ludzie ktorzy pala w miejscach gdzie sie je
(restauracje, jakies kebaby)
Nie moge pojac jak mozna w takim duszacym popielniczym syfie dymu
papierosowego cokolwiek pic lub smakowac. Nie wspomne o calkowitym
zniesmaczeniu jedzenia tym ktorzy nie pala.
Palacze w duzej wiekszosci (nie wszyscy zatem) sa calkowitymi ignorantami i
egoistami jesli chodzi o swoj nałóg. Maja gdzies otoczenie. Dlatego niestety
tzreba z nimi walczyc przepisami, zakazami i sankcjami.
A to przeciez tylko o osobista kulture chodzi....



Popieram. Na pijaków są wytrzeźwiałki. Co można wymyślić na palaczy?
Konrad



aries.mehehe - 11 Sie 2006, 09:53

| Niestety większość palaczy "wie lepiej" i w dupie
| mają to, że pada deszcz -oni muszą zakopcić pod wiatą...

A KTO MÓWI  o paleniu pod wiatą?
Bo zdaje się jest mowa o przejsciu OBOK przystanku
w przypadku gdy strefa 15 metrów nie może być zachowana
że względu na wąski chodnik,  whatever...



O przechodzeniu przez przystanek już się wypowiedziałem (o tutaj:
http://je.pl/d5db ) i chyba nikt nie powie, że robię palaczom pod górkę
;) A teraz to już tylko odbiegamy od tematu ;)



gravide - 11 Sie 2006, 09:50

Najbardziej wqrzaja mnie ludzie ktorzy pala w miejscach gdzie sie je
(restauracje, jakies kebaby)



O tym gdzie można palićw przesstrzeni publicznej decyduje władza.
O tym gdzie mozna palićw przestrzeni prywatnej (np pub lub restauracja)
decyduje właściciel.
Ja  nie jem tam gdzie w jednej sali siedzą palący i niepalący.
Ty też nie musisz.
grav



gravide - 11 Sie 2006, 09:54

Popieram. Na pijaków są wytrzeźwiałki. Co można wymyślić na palaczy?



A co powiesz na tych co śmierdzą nawet nie paląc?
Przymusowa kąpiel?

A co powiesz na tych co publicznie bluzgają, plują
charchają i rzygają?
Przymusowa resocjalizacja?

A co powiedz na tych co publicznie biją swoje dzieci?

A co powiesz na tych co jeżdza po mieście szybciej
niż pozwalają przepisy i nie zatrzymują się przed zebrą
by przepuścić pieszych?

Zwłaszcza Ci ostatni są dla mnie znacznie wiekszym zagrożeniem
niż palacze.
nawygodniej o wszystko oskarżyć palaczy...ech

(żeby nie było, jestem niepalący)
grav



aries.mehehe - 11 Sie 2006, 09:59

| Najwidoczniej, twoja wyobraźnia na temat dyfuzji gazów jest zbyt mała.

ROTFL
:::::::
 ::::
  ::
:-b

Chyba gdzieś to dopiero przeczytałeś....

Podaj mi w takim razie jakie jest stężenie dymu z papierosa
który rozejdzie się w promieniu 10m.
Weź pod uwagę również warunki atmosferyczne itp.

ROTFL
:::::::
 ::::
  ::
:-b



To jak już się wytarzasz na podłodze ze śmiechu pomyśl, że Tobie dym z
papierosa nie przeszkadza, a mi stojący 10m obok i kopcący człowiek
przeszkadza, zwłaszcza jak wiatr wieje w moją stronę -tak wiem, pewnie
JA powinienem sobie stanąć tak, żeby mi nie kopciło...

Jak na taki dymek reaguje osoba niepaląca? Często dosłownie "nos
puchnie", co skutecznie utrudnia oddychanie...



KA - 11 Sie 2006, 10:31

| Popieram. Na pijaków są wytrzeźwiałki. Co można wymyślić na palaczy?

A co powiesz na tych co śmierdzą nawet nie paląc?
Przymusowa kąpiel?

A co powiesz na tych co publicznie bluzgają, plują
charchają i rzygają?
Przymusowa resocjalizacja?

A co powiedz na tych co publicznie biją swoje dzieci?

A co powiesz na tych co jeżdza po mieście szybciej
niż pozwalają przepisy i nie zatrzymują się przed zebrą
by przepuścić pieszych?

Zwłaszcza Ci ostatni są dla mnie znacznie wiekszym zagrożeniem
niż palacze.
nawygodniej o wszystko oskarżyć palaczy...ech



Nie, wcale nie najwygodniej.
W społeczeństwach bardziej opornych na edukację (Kuwejt, Indie itp)
stosuje się bardzo drastyczne, odstraszające kary za naruszanie norm.
Zresztą nie tylko. W Kanadzie za palenie w miejscach niedozwolonych
wyskakuje się z pięciu tysięcy dolców.
Konrad



Piotru$ - 11 Sie 2006, 14:21

Chcesz przejść przez przestanek - gasisz papierosa. Co mnie obchodzi,
że chcesz sobie palić? Ja mam prawo oddychać powietrzem, a nie truć
się dymem. Nie masz co zrobić z petem? Noś przy sobie np.
papierośnicę, w której będziesz mógł go zgasić i przechować.
A ten zakaz palenia jest bardzo potrzebny i mam nadzieję, że będzie
stanowczo egzekwowany.



tiaaa.. egzekwowany. W czwartek idealnie to widzialem we Wrzeszczu PKP,
akurat mialem 20 minut do autobusu.
Przez caly ten czas radiowoz policji stal za przystankami (w strone
budowanego centrum handlowego) i nawet na najblizszej policji wysepce 4
osoby dawalu jak z kominow.
Fakt faktem, ze zadnego infa o zakazie tam nie ma...



Arti_ - 11 Sie 2006, 14:39

i nawet na najblizszej policji wysepce 4
osoby dawalu jak z kominow.



BO policja ma w d... drobiazgi, które nie nabijają statystyk lub nie
mają wymiernej korzyści...

TAkie jest moje zdanie



goscioo - 11 Sie 2006, 17:39

Palisz -rób to tak, żeby niepalącym życia
to nie utrudniało. Niestety większość palaczy "wie lepiej" i w dupie
mają to, że pada deszcz -oni muszą zakopcić pod wiatą... Moim zdaniem
ten zakaz jest dobry -chcecie palić, palcie poza przystankiem... (aż
taki problem?).



A co powiecie na to zeby postawic druga wiate dla palaczy ?? :D problem
z glowy. Palacz tez czlowiek nie musi przeciez moknac!! :D:D



aries.mehehe - 11 Sie 2006, 17:57


| Palisz -rób to tak, żeby niepalącym życia to nie utrudniało. Niestety
| większość palaczy "wie lepiej" i w dupie mają to, że pada deszcz -oni
| muszą zakopcić pod wiatą... Moim zdaniem ten zakaz jest dobry -chcecie
| palić, palcie poza przystankiem... (aż taki problem?).

A co powiecie na to zeby postawic druga wiate dla palaczy ?? :D problem
z glowy. Palacz tez czlowiek nie musi przeciez moknac!! :D:D



No to może chyba nie palić przez te kilka minut czekania, co?

PS. Jestem za osobną wiatą dla palących -15 metrów od przystanku ;)



goscioo - 11 Sie 2006, 17:57

PS. Jestem za osobną wiatą dla palących -15 metrów od przystanku ;)



Ale 15 metrow to duzo. bo jak kiedys sie spotkamy na przystanku, Ty pod
wiata dla niepalacych, ja pod wiata dla palacych, to jak bedziemy
dyskutowac na temat palenia. Za daleko nie bedziemy sie slyszec.
proponyje nie 15 metrow tylko max 5 i jakis filtr przepuszczajacy dzwiek
a nie dym. :D



GLaF - 11 Sie 2006, 18:17

Podaj mi w takim razie jakie jest stężenie dymu z papierosa
który rozejdzie się w promieniu 10m.
Weź pod uwagę również warunki atmosferyczne itp.



Zależy od wiatru, czasem nic nie czuć z 5 metrów, a czasem smród dokucza z 50
m i więcej.
Ten kto pali na ulicy ma baardzo poważne braki w kulturze i z poszanowaniem
innych, bo w mieście NIE DA SIĘ wypalić całego papierosa na ulicy i nikomu
nie nasmrodzić.



sot - 12 Sie 2006, 02:51

| Jakie rady oprocz tej zeby rzucic palenie :)

- to jedyna sensowna...



jednak jestem za rzuceniem palenia i będzie po problemie.
Osobiście paliłem przez kilkadziesiąt lat i w końcu rzuciłem, czego nie
żałuje.


Technoserwis?
Jak przekazac tablice przez parametr?
jaki webmail ?
Czy postfix gubi maile?
Equalizer do CD
TreeView z kolumnami w standardowym TTreeView ???
kontrola przychodzacych listow do admina
  • tekst wrozb do ciasteczek
  • bobrowiec slowacja noclegi
  • hms speedy
  • nokia7360 darmowe dzwonki
  • szrot;pomorskie
  • profile aluminiowe ozdobne
  • chirurgia bytom
  • czy ekspert zmienil zdanie
  • dwor w zytnie opis
  • Zbiór wiadomości z for dyskusyjnych || Strona Główna