|
Huzar11 - 30 Sty 2006, 18:41 gdzie we Wrzeszczu jest sklep elektroniczny - byl kiedys dobry kolo dworca :((( taki gdzie oprocz rezystorkow dostane rowniz male (nietypowe) bateryjki do zegarka Marcin Nowak - 31 Sty 2006, 02:06
gdzie we Wrzeszczu jest sklep elektroniczny - byl kiedys dobry kolo dworca :((( juz go niema:( Jest cezar na ul jesionowej chyba:) chyba bo trafiam tam z zamknientymi oczyma naprzeciwko wysepki. VigoX - 31 Sty 2006, 02:59
| gdzie we Wrzeszczu juz go niema:( na pietrze w tzw Kwadracie przy skrzyzowaniu Kosciuszki i Hallera tuz obok Biedronki. ale nie pamietam jak sie nazywaja. maja wybor ale obsluga dretwa :) Vx Jacek Kijewski - 31 Sty 2006, 04:10
| | | gdzie we Wrzeszczu | juz go niema:( na pietrze w tzw Kwadracie przy skrzyzowaniu Kosciuszki i Hallera tuz obok Aprovi. Obsługa tam śpi. Maciej W. - 31 Sty 2006, 08:33 Biedronki. ale nie pamietam jak sie nazywaja. maja wybor ale obsluga dretwa :) Witam. Obsługa w sklepach elektronicznych chyba z definicji jest drętwa ;-) Pozdrawiam Maciej Jacek Kijewski - 31 Sty 2006, 13:14 | Biedronki. ale nie pamietam jak sie nazywaja. maja wybor ale obsluga | dretwa | :) Witam. Obsługa w sklepach elektronicznych chyba z definicji jest drętwa ;-) Tam pracują panie pamiętające czasy Bomisu... W sumie w MagServie nie jest tak źle, nawet z niektórymi Panami można zamienić 2 zdania ;-) We Wrzeszczu na przeciwko wysepki, jak wspominał P. Marcin, jest taki sklep. Kupowałem chyba 2 razy, ale obsługa rzeczywiście... Myślę że startuje w tym samym konkursie co Elmis ;-) Tamta obsługa też pamięta czasy Bomisu... A konkurs polega na tym, żeby jak najbardziej "nie zrozumieć klienta, Zadanie konkursowe: "poproszę lutownicę do 25 wat, drut z kalafonią, pastę Barman - 31 Sty 2006, 13:26
| | | gdzie we Wrzeszczu | juz go niema:( na pietrze w tzw Kwadracie przy skrzyzowaniu Kosciuszki i Hallera tuz obok Aprovi Biedronki. ale nie pamietam jak sie nazywaja. maja wybor ale obsluga dretwa bo trzeba wiedziec o co chodzi z nimi za dzwinie, mowie co chce, wchodze, płace i wychodze z czesciami :) Vx Barman - 31 Sty 2006, 13:27 gdzie we Wrzeszczu jest sklep elektroniczny - byl kiedys dobry kolo dworca :((( taki gdzie oprocz rezystorkow dostane rowniz male (nietypowe) bateryjki do jest na klonowej(zegarmistrz) tez ma bateryjki Tomek - 31 Sty 2006, 16:32 Obsługa w sklepach elektronicznych chyba z definicji jest drętwa ;-) Gdynia, sklep Elmis - niedościgniony "wzorzec". W sumie w MagServie nie jest tak źle, nawet z niektórymi Panami można zamienić 2 zdania ;-) We Wrzeszczu na przeciwko wysepki, jak wspominał P. Marcin, jest taki sklep. Kupowałem chyba 2 razy, ale obsługa rzeczywiście... Myślę że startuje w tym samym konkursie co Elmis ;-) Ja byłem dzisiaj na Jesionowej. Jak ja wchodzę do sklepu elektronicznego, to nie wiem o co mi chodzi i czego szukam. Byłem rano po przełącznik monostabilny (wczoraj dowiedziałem sie że coś takiego istnieje), obsługiwała mnie jakaś Pani, której nie za bardzo chciało się sprzedawać, ogólnie wrażenie średnie. Byłem wieczorem, obsługiwał mnie facet, dowiedziałem się sporo o przełącznikach. Marudziłem 10 minut, a facet do końca uprzejmy z uśmiechem na ustach tłumaczył co i jak. Ten sam sklep, różnica 6 godzin. Tomek Jacek Kijewski - 31 Sty 2006, 17:04 Ja byłem dzisiaj na Jesionowej. Jak ja wchodzę do sklepu elektronicznego, to nie wiem o co mi chodzi i czego szukam. Byłem rano po przełącznik monostabilny (wczoraj dowiedziałem sie że coś takiego istnieje), obsługiwała mnie jakaś Pani, której nie za bardzo chciało się sprzedawać, ogólnie wrażenie średnie. Byłem wieczorem, obsługiwał mnie facet, dowiedziałem się sporo o przełącznikach. Marudziłem 10 minut, a facet do końca uprzejmy z uśmiechem na ustach tłumaczył co i jak. Ten sam sklep, różnica 6 godzin. Facet na Jesionowej to fachowiec i się zna. I umie doradzić. A pani jest straaaaszna, jeżeli chodzi o podejście do klienta. Problem w tym, że jak taki pan tłumaczy komuś, jaką ma antenę kupić, to trzeba z pół godziny wyczekać. JFK - 31 Sty 2006, 19:17 Zadanie konkursowe: "poproszę lutownicę do 25 wat, drut z kalafonią, pastę i kalafonię osobno". Ja lubie gdynski magserv. Najpierw mi wytlumaczyli dlaczego kupowanie tej a nie innej lutownicy jest kiepskim pomyslem: panie ale to sie rozleci po trzech lutowaniach, nie warto. Potem ja im wytlumaczylem czemu chce taki kiepski pomysl wprowadzic w zycie: wiem ale ja potrzebuje czegos na dwa lutowania, ale za to na wyjezdzie wiec musi byc lekka i tania. I dopiero Czasem meczace ale w ogolnym rozrachunku mile. Jakby nie patrzec na sprzedazy zlomu co tydzien temu samemu klientowi pewnie zarobiliby wiecej a mimo wszystko uczciwie stawiaja sprawe. No i zawsze staraja sie zrozumiec klienta. Czasem to trwa jak przyjdzie czlowiek nie wiedzacy do konca czego potrzebuje i wtedy reszta ludzi czeka w kolejce i smieje sie w kulak kiedy obsluga tlumaczy delikwentowi roznice miedzy koncowka meska a zenska ;-) ale wlasnie dzieki temu ze zawsze cierpliwie pomoga (nawet przy zakupie tranzystorka za 2 pln) to wiem ze jak tam pojde to wyjde z tym co potrzebuje. Tylko trzeba tam unikac kobiety za lada. Kiedys wyslalem moja mamusie do tego sklepu z lista czesci i schematem u gory jakby cos bylo niejasne. Pani dostala karteczke do lapy. Poległa na jednym oporniku(nie doczytala jednego zera i dostalem 10 razy za slaby, no ale to jeszcze pomylka ktora kazdemu moze sie zdarzyc) i co najciekawsze na pozycji : plytka uniwersalna. Mama zadzwonila do mnie i dala telefon sprzedawczyni. No wiec jej tlumacze: wie pania taka do montowania amatorskich ukladow, Z DZIURKAMI i niektorymi sciezkami. Powiedziala ze rozumie wiec uspokojony zakonczylem rozmowe. Oczywiscie w domu okazalo sie ze mam sliczna plytke pcb do wytrawiania. Do dzis nie wiem czy to moja ignorancja czy ignorancja tej pani ale faktem jest ze nigdy i nigdzie indziej na haslo plytka uniwersalna nie otrzymalem niczego innego niz owa dziurkowana plytka uniwersalna wygladajaca mniej wiecej tak: http://www.eles.pl/uniwer.html Takze w tym sklepie jedynymi pytaniami jakie dotychczas slyszalem bylo pytanie o wielkosc plytki. Pozdrawiam Jacek Kijewski - 31 Sty 2006, 19:33 | Zadanie konkursowe: "poproszę lutownicę do 25 wat, drut z kalafonią, Na Jesionowej dodatkowo dowiedziałem się, że na lutownicę nie dostanę ani gwarancji, ani rękojmi (co stoi jakby w sprzeczności z istniejącym stanem prawnym, zwłaszcza w odniesieniu do rękojmi). Oraz, że nie dostanę faktury vat, bo lutownica chińska jest. Nie widzę związku. Fakt, że kosztowała z 10 zł, to machnąłem ręką, ale Magserv za to jest ok. JFK - 31 Sty 2006, 19:59 Na Jesionowej dodatkowo dowiedziałem się, że na lutownicę nie dostanę ani gwarancji, ani rękojmi (co stoi jakby w sprzeczności z istniejącym stanem prawnym, zwłaszcza w odniesieniu do rękojmi). Oraz, że nie dostanę faktury vat, bo lutownica chińska jest. Fakture musisz na zadanie dostac. Gwarancji nie musisz wcale, a rekojmia dotyczy tylko sprzedazy miedzy firmami wiec jesli nie kupowales jako Kijewski S.A. ;-) to tez Cie nie dotyczy. Co innego niezgodnosc towaru z umowa, ale tu jesli poinformowali Cie ze przedmiot bedzie dzialac dwa razy to jesli zepsuje sie za trzecim to tez nie bardzo mozesz dochodzic swoich praw bo zgodnosc z umowa wystepuje. Pozdrawiam Piotr Januszkiewicz - 31 Sty 2006, 19:47 Facet na Jesionowej to fachowiec i się zna. I umie doradzić. A pani jest No! Ale wiedze jak można poszerzyć. Za darmo! :) Pioter Jacek Kijewski - 1 Lut 2006, 05:12 | Na Jesionowej dodatkowo dowiedziałem się, że na lutownicę nie O braku rękojmii dowiedziałem się PRZED prośbą o fakturę. Janusz - 1 Lut 2006, 07:33 | Biedronki. ale nie pamietam jak sie nazywaja. maja wybor ale obsluga Witam. Obsługa w sklepach elektronicznych chyba z definicji jest drętwa ;-) Zdecydowanie Elmis jest nie do pobicia. Przez wiele lat ze znajomymi nazywalismy go sklepem z "obslugą". Wiadamo bylo o ktory chodzi. Z ciekawszych rzeczy pamietam jak 2 panie namietnie rozwiazywaly krzyzowke panoramiczna. W miedzyczasie stworzyla sie calkiem spora kolejka, ale nikt nie odwazyl sie powiedziec nawet slowa gdyz jakby do niego doszla kolejka okazaloby sie, ze niczego akurat nie ma :) Nawet przez pewien czas smieszylo mnie to i wcale sie nie denerwowalem. Obsluga w Aprovi jest strasznie wolna i dretwa, ale przynajmniej na pozdro badworm - 1 Lut 2006, 09:28 Zdecydowanie Elmis jest nie do pobicia. Przez wiele lat ze znajomymi nazywalismy go sklepem z "obslugą". Wiadamo bylo o ktory chodzi. Z ciekawszych rzeczy pamietam jak 2 panie namietnie rozwiazywaly krzyzowke panoramiczna. W miedzyczasie stworzyla sie calkiem spora kolejka, ale nikt nie odwazyl sie powiedziec nawet slowa gdyz jakby do niego doszla kolejka okazaloby sie, ze niczego akurat nie ma :) Nawet przez pewien czas smieszylo mnie to i wcale sie nie denerwowalem. Kwiatków jest więcej - swego czasu pani z Elmisu twierdziła, że cewka 100uH ma większą indukcyjność niż cewka 1mH ;-) Rogher - 3 Lut 2006, 03:53 Kwiatków jest więcej - swego czasu pani z Elmisu twierdziła, że cewka A mój kwiatek chyba jest jeszcze fajniejszy: Sklep Elmis: Pytam czy jest LM311? Pani szuka, szuka i mówi nie ma, ale jest LM317 :))))) udało mi się nie parsknąć ale minę miałem nietęgą :) Rogher badworm - 3 Lut 2006, 04:57 A mój kwiatek chyba jest jeszcze fajniejszy: Sklep Elmis: Pytam czy jest LM311? Pani szuka, szuka i mówi nie ma, ale jest LM317 :))))) udało mi się nie parsknąć ale minę miałem nietęgą :) LOL. Jesteś mi winny chusteczkę - oplułem monitor właśnie konsumowanym śniadaniem ;-) FOTO - zna ktoś ten sklep w Gdyni? Sklep internetowy - Prosze o pomoc w uruchomieniu sklep z materiałami - sztuczne futerko komputer - komopetentny sprzedawca / sklep _dobry_ sklep z aparatami cyfrowymi? Sklep Smieszne Rzeczy? azjatyckie jedzenie - sklep? |